Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielegnacja ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielegnacja ciała. Pokaż wszystkie posty

28 marca 2014

Co nowego w pielegnacji?

Cześć Dziewczyny :)
Jestem jedną z tych osób, która lubi dobre produkty w dobrych cenach, nie lubię przepłacać, największą satysfakcje daje mi upolowanie czegoś co jest jednocześnie tanie i działa świetnie :) Jeśli też jesteście tym typem kosmetyko-maniaczek to znajdziecie u mnie wiele smakowitych kąsków.
Ostatnie zakupy kosmetyczne nie były zbyt szalone, ale po pierwszych testach nieśmiało przewiduję, że były udane :)


Zacznijmy od lewej strony: Żel pod prysznic z Isany, vitaminy i jogurt- pachnie obłędnie! Nic więcej nie mogę na razie powiedzieć :)




 Szczerze przyznam, że to dzięki Waszym blogom dowiedziałam się, że Isana w ogóle wypuszcza takie fajne zapachy, w śmiesznie, naprawdę śmiesznie niskich cenach- ok. 3 zł. Musiałam spróbować.

Wersja, która wybrałam szybko została wykupiona z półek- ja się wcale nie dziwię. :)










Ujędrniający balsam do ciała firmy Venus kupiłam głownie ze względu na zapach- nie jest powalająco piękny, ale niesamowicie przypomina mi zapachy balsamów, których używały moja mama i siostra kiedy ja byłam jeszcze małym szczylkiem- zapach wieczorów w rodzinnym domu :)

Nie spodziewam się ujędrnienia, ani wyszczuplenia, czy czegokolwiek w tym guście, chodzi mi o zwyczajne nawilżenie.

Ale, ale... jedno muszę przyznać- + dla producenta, bo napisał, że daje efekty w połączeniu z dietą i aktywnością fizyczną :)
Cena. ok 7 zł





W pielęgnacji twarzy to co pisałam w ostatnim poście- peeling enzymatyczny i maska z zieloną glinką przeciw wypryskom. Szkoda, że Ziaja nie wypuszcza w takiej pojemności maseczek, które można kupić jednorazowo za ok. 2 zł- są naprawdę dobre.

Recenzji tych produktów możecie się spodziewać, bo myślę, że warto poświecić im chwilę uwagi :)

Stosuje 2 razy w tygodniu, w duecie :)









        Na koniec coś co właściwie użyłam do tej pory raz i nie chcę przedwcześnie wydawać złych opinii, ale na pewno za jakiś czas z chęcią o niej napiszę- mowa o piance do włosów taft podkreślającej loki...              

 
Moje włosy są z natury dość mocno falowane (ale nie kręcone), jednak po użyciu tej pianki były sporo mniej podkręcone niż w dniach gdy nie używam żadnego stylizatora... Cóż, dam znać jak wyrobię sobie konkretną opinię na jej temat. 
Cena to ok. 12 zł 


Znacie któryś z tych produktów? Może pisałyście jego recenzję? Jeśli tak, to podsyłajcie linki, chętnie poczytam.
Buziaki :)

PS. Przeniosłam adres bloga na
 www.jestem-blondynka.blogspot.com


10 października 2013

Rosemary Foot Cream, TANIE A DOBRE

Cześć dziewczyny,
Na wstępie bardzo bardzo przepraszam za dość długą nieobecność, ale uczelnia i zajęcia związane ze studiowaniem pochłaniają cały mój czas (napisanie czas wolny byłoby sporym nadużyciem), będę się starała opanować sytuację, wybaczcie.

Chciałabym przedstawić Wam fajny produkt z kategorii TANIE A DOBRE, bo myślę, że takie produkty lubimy najbardziej :)

Producent zapewnia, że po użyciu nasze stopy będą zmiękczone. Rozmaryn, olej jojoba, witamina zapobiegają rogowaceniu skóry, zmiękczają naskórek i przynoszą ulgę zmęczonym stopom. Jest przebadany dermatologicznie.

Moja opinia:
Jestem w trakcie używania drugiego opakowania. Przyznam, że po zużyciu pierwszego miałam problem z jego zdobyciem, na moje szczęście całkiem przypadkiem udało mi się go "dorwać" w Daily. Na moich stopach sprawdza się rewelacyjnie, widocznie zmiękcza skórę, nawilża, odświeża i zapewnia uczucie relaksu. Jego zapach wstrzelił się w moje gusta, ale wiem, że nie wszyscy są takimi entuzjastami rozmarynu :) Jest niesamowicie wydajny i przede wszystkim tani, kosztuje ok.4 zł :) Za jego wadę można byłoby uznać dość ciężką konsystencję, jest tłusty i nie wchłania się dobrze, dlatego ja używam go na noc jako maski na stopy w grubych skarpetkach, a rano stopy są wyraźnie nawilżone i zregenerowane, z czystym sumieniem polecam



Znacie ten produkt? A może macie jakieś inne tanie rozwiązanie ;>? Ja jestem ich fanką!
Buziaki!!!

29 września 2013

5 bubli wrzesnia

Cześć Dziewczyny :) 
Jako, że wrzesień dobiega końca, jak podejrzewam przy niezadowoleniu wszystkich studentów, postanowiłam pokazać Wam 5 produktów, które w tym miesiącu totalnie mnie rozczarowały, których zdecydowanie nie polecam.

1. Nivea Visage Pure Effect, Matt Beauty
Dlaczego? Wszystko znajdziecie tutaj


2. Chusteczki BabyDream extrasensitive
Dlaczego? Niestety, są one prawie suche, a przy tym jednak dziwnie tłuste. Nie znalazłam dla nich żadnego zastosowania- kompletnie nie sprawdziły się przy demakijażu, a nawet sprzątaniu, ponieważ "tłuściły" czyszczoną powierzchnię. Dodatkowy minus za zamknięcie, które po prostu się nie sprawdza, co sprawia, że chusteczki dodatkowo schną jeszcze szybciej, no po prostu NIE NE i jeszcze raz NIE dla tego produktu.

3. Odżywka w spray'u do włosów suchych i zniszczonych ISANA
Bubel na całej linii... Odżywka kosztuje ok.8 zł, więc nie jest to wiele, ale mimo to ja nigdy w życiu nie chcę do niej wracać, dlaczego? Nie poprawiła stanu moich włosów, a wręcz przeciwnie- sprawiła, że okropnie się plątały, ciężko było je rozczesać, wyglądały bardzo matowo, stały się chyba nawet jeszcze bardziej suche. 


4. Synergen Wash-Creme Deep Clean, żel do mycia twarzy antybakteryjny
Kosztował ok 8 zł, nie sprawdził się, ponieważ... Nie oczyszczał twarzy dostatecznie dobrze, pozostawiał dziwne uczucie tuż po użyciu, jego zapach nie był przyjemny, ani odświeżający, wysusza skórę, może podrażniać i przede wszystkim nie działa- nie oczyszcza skóry, nie powoduje zmniejszenia zanieczyszczenia, a to właśnie obiecywał producent. 


5. Podkład matujący Miss Sporty So Matte Perfect Stay
Kosztuje ok. 13 zł i jest totalną pomyłką... Nie matuje, nie kryje niedoskonałości, średnie wyrównanie kolorytu, ale przede wszystkim podkreśla suche skórki i dodatkowo wysusza, na skórze wygląda bardzo źle. Kupiłam go, ponieważ Pani w Rossmanie taki dobrała do mojej skóry, przy pierwszej aplikacji wydawał ysię w porządku, ale dopiero kiedy zaczęłam obserwować jak zachowuje się na twarzy dostrzegłam te wszystkie wady. Dodatkowo jest nietrwały. Nie kupię ponownie na pewno.

Dajcie znać, czy interesują Was posty o bublach? Ja bardzo chętnie je czytam, bo wiem co omijać szerokim łukiem, a Wy co nazwałybyście bublem wszech czasów? Coś co nie spełniło Waszych wielkich oczekiwań?




18 września 2013

Baby dream, my dream...

Cześć Dziewczyny :)
Słyszałyście kiedyś o czymś takim jak KWC? Jeśli nie, to chciałabym przedstawić Wam zobrazowanie tego pięknego skrótu, który dla oświecenia niewtajemniczonych oznacza po prostu Kosmetyk Wszech Czasów :)
Dla mnie bezkonkurencyjny w pielęgnacji okazał się olejek pielęgnacyjny BabyDream, którym być może wiele z Was już poznało.

Zacznijmy jednak od samego początku, czyli.... co mówi nam producent?
Generalnie nic nowego, że olejek pielęgnacyjny, że nadaje się dla dzieci, zawiera olejek z jojoby oraz witaminę E, natomiast nie zawiera oleju mineralnego.






17 września 2013

kozie mleko, masło karite, olej z kiełków przenicy, gliceryna, kolagen, elastyna...

...czyli niebo dla naszych dłoni.

Cześć Piękne! :) 
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją kremu-maski od Eveline, która jakiś czas temu zaczęła regularnie gościć na moich dłoniach. Producent funduje nam tu dawkę m.in. witaminy E, d-panthenolu i  alantoiny, obiecuje wręcz cuda- zmiękczenie, kojenie, nawilżenie, wzmocnienie, regenerację. Wszystko, po prostu wszystko czego nasze dłonie będą potrzebować, w tym trudnym dla nich okresie- sezonie jesienno- zimowym, który- szczerze nad tym ubolewam- chyba wygodnie się u nas rozgościł. Jeśli jesteś ciekawa mojej opinii o tym produkcie, zapraszam :)

12 września 2013

Pianka do golenia ISANA sensitiv- recenzja

Cześć Kochane!
Dzisiaj zapraszam do poczytania o rossmanowskiej piance do golenia ISANA sensitiv ;)
Jeśli tak jak ja nie lubicie wydawać więcej niż to konieczne na produkty tego typu, to myślę, że uznacie ją za coś co warto wypróbować. 












10 września 2013

Domowe spa vol.I


Cześć Dziewczyny,

Pogoda dzisiaj ponura, do opuszczania domu zdecydowanie nie zachęca, ale na chwilę relaksu w domowym zaciszu jest chyba idealna :) Jeśli macie ochotę poczytać o tym, jak ja relaksuję się w moim Domowym Spa, to zapraszam do lektury :) Pierwszy post z tej serii poświęcę domowej pielęgnacji stóp, miłego czytania :)